Przypływy oceanu rozkoszy
Czy zastanawiałaś się kiedyś, od czego zależą przypływy pożądania? Jak zmieniają się nasze seksualne potrzeby w ciągu całego cyklu? Na to ciekawe pytanie nie znajdziemy, niestety, odpowiedzi w różnych interesujących i odkrywczych książkach o kobiecej seksualności. A warto je sobie zadać, by móc przeżywac naszą seksualne, zmysłowe, miłosne życie w pełni.

Pytanie to intrygowało mnie od dawna, tym bardziej że kobiety, z którymi mam przyjemność pracować na warsztatach, dzieląc się swoimi odkryciami o cyklu i miesiączce opowiadały również o przypływach i odpływach seksualnej energii. Poniższy tekst jest próbą zebrania tych wszystkich opowieści. Na pewno nie wyczerpuje tematu, raczej go otwiera. Dlatego jeśli po lekturze będziesz chciała podzielić się własnymi odczuciami i odkryciami - zapraszam. Relacje można przysyłać na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. albo wpisywać w komentarzach pod tekstem.

Pomysłowość rosnącego księżyca

Po miesiączce wiele kobiet doświadcza uczucia nowego początku, przestrzeni, nowej, niezapisanej karty. To także czas, kiedy intensywnie pracują jajniki, dojrzewają w nas jaja, rośnie poziom energii, a z nim libido. Czas tuż po miesiączce to dla wielu kobiet również moment wolności seksualnej - nie obawiają się wtedy zajść w ciążę: „Często mam ochotę na seks po miesiączce” - opowiada Maja. - „Po pierwsze dlatego, że nie kocham się z mężem podczas miesiączki, więc jesteśmy wygłodniali seksu. Po drugie dlatego, że wtedy nie obawiam się niechcianej ciąży. Mam dość długi cykl, owulację dopiero koło 16 dnia cyklu, dlatego przez te kilka dni mogę się cieszyć seksualną wolnością”.
W tradycji tantrycznej uważa się czas rosnącego księżyca za moment eksperymentów, czas świeżości i niewinności. Uważa się, ze kobieta jest wtedy jak młoda, niewinna kochanka, która z radością i pasją eksperymentuje - wypróbowuje nowe pozycje seksualne, otwiera się na nowe, zaskakujące doznania. Mam tez wtedy wiele ciekawych, erotycznych pomysłów.

Eksplozje czasu owulacji
Czas przed owulacją i Owulacja - nasza wewnętrzna pełnia daje nam dużą odporność na bodźce, jesteśmy wtedy ekstrawertyczne, szukamy ludzi i kontaktu z nimi. To najlepszy moment w miesiącu, żeby pracować, ale także pójść na imprezę, zaszaleć. Nasze ciało daje nam wtedy dużo pewności siebie. Płyniemy na fali gorącej, zmysłowej energii i mamy poczucie, że nikt nam się nie oprze. Dlatego owulacja to czas dużej otwartości i chęci na seks, czas wysokiego libido. Ponieważ w tej fazie cyklu nasza odporność na bodźce jest najwyższa to wspaniały czas na dziki, gwałtowny seks. To moment, kiedy nasza wagina z łatwością robi się mokra, a Jajo miesiąca czeka na zapłodnienie.
„Kiedy kocham się w czasie owulacji czuję wielką otwartość na druga osobę” - zwierza mi się Joanna - „Czuję jak bardzo potrzebuję drugiej osoby, jak jestem na nią otwarta. Moje orgazmy są też wtedy szczególnie mocne.”
Oczywiście dla par heteroseksualnych, które nie chcą mieć dziecka, seksualna, mocna energia czasu owulacji wiąże się z nie lada wyzwaniem i jest często obarczona dużym stresem. Także dla tych, które starają się o dziecko, stres i nadzieja związane z kolejna próbą bywają przytłaczające. Dlatego seks w fazie owulacji - choć potencjalnie niezwykle przyjemny, niesie też ze sobą mocne wyzwania.

Głębokie czucie malejącego księżyca

Po owulacji poziom naszej energii do działania i chęci na spotkania zaczyna powoli opadać. Rośnie za to nasza wrażliwość i zdolność czucia. Dotyk, który ledwie by nas musnął kilka dni temu teraz odczuwamy niezwykle mocno.
Dla wielu kobiet jest to najbardziej wymagająca i trudna faza cyklu, bo wszystkie nie poczute uczucia, skumulowane zmęczenie, nie załatwione relacyjne sprawa ustawiają się w kolejce i wołają: zajmij się mną! Jeśli spychamy je, nie pozwalamy sobie na odpoczynek i trochę czasu tylko dla siebie - wtedy często wpadamy w dół, deprechę, jest nam źle i trudno w życiu. Do tego dochodzi jeszcze spadek poczucia własnej wartości - nagle czujemy się niezgrabne, za grube lub za chude. Wszystko to nie sprzyja seksualnym igraszkom. Jeśli jednak oswoimy tę fazę cyklu, pozwolimy jej być nauczycielką emocjonalnej dojrzałości… wtedy okazuje się, że rosnąca wrażliwość przynosi nam niezwykłe doznania seksualne. To seks, który wymaga większej intymności, czułości, ale też czujemy go głębiej i mocniej. W tradycji tantrycznej to czas na najmocniejsze, najbardziej zaawansowane praktyki. „Dla mnie seks w 3 fazie cyklu”- opowiada Iwona - „to metafizyka. Nie zdarza mi się to często, ale jeśli dopuszczę wtedy mężczyznę do siebie, a on jest gotowy wejść w taki nieśpieszny, czuły seks moje doznania są niezwykle głębokie. Kilka razy właśnie wtedy miałam takie uczucie rozpadania się wszystkich granic, kosmicznego połączenia”.

Seks na Księżycu
Niektóre kobiety czują wielką fale pożądania tuż przed miesiączką. To dość dzikie, intensywne pożądanie, takie, które rozładowuje przedmiesiączkowe napięcie i przynosi ulgę spiętemu ciału. Inne tuż przed miesiączką nie dadzą się dotknąć, ale 3-ego dnia Krwi doświadczają niezwykłego przypływu seksualnej energii.
„Czy można uprawiać seks podczas miesiączki? Czy to bezpieczne?” takie pytanie słyszę co jakiś czas.. Wokół miesiączki istnieje tabu, które każe nam bać się krwi miesięcznej, rzekomych toksyn i zarazków, które w niej są. Nawet kiedy wiemy już, że w miesiączce nie ma nic brudnego i strasznego i lubimy to doświadczenie, seks podczas miesiączki bywa przedmiotem naszych wątpliwości. Jak on/ona zareaguje? Czy też ma na to ochotę? Czy to dla niej/niego ok? Na pewno żadna z nas nie ma ochoty spotkać się z odrzuceniem, proponując seks podczas okresu. Dlatego - jak w ogóle w seksie - pomaga bardzo szczera rozmowa z naszym aktualnym partnerem/partnerką. Otwarty na kobietę partner, który bez uprzedzeń podchodzi do miesiączki, pomaga oddemonizować i odzyskać to ważne kobiece doświadczenie. Jak opowiedziała mi kiedyś jedna Maria z Krakowa: „byłam kiedyś z mężczyzną, który w ogóle nie brzydził się mojej miesiączki. Podniecał go mój zapach, kolor Krwi- traktował ją jak jakąś świętą substancję. To była dla mnie prawdziwa rewolucja”.
Seks podczas miesiączki - jeśli naprawdę go chcemy i jesteśmy na niego gotowe pozwala w pełni doświadczać swojej kobiecości i jest niezwykle przyjemny i wzbogacający.
Swoim doświadczeniem podzieliła się ze mną Voca: "Kochać się w czasie miesiączki to kochać i siebie, i miesiączkę. To wpuszczać mężczyznę w czerwony świat, pozwolić mu dotknąć i posmakować krwi, podzielić się biologią kobiecości. Zostać przyjętą przez niego w pełni. Zerwać z toposem czystości i cierpienia! Wymazać pościel na biało-czerwono, patriotycznie, krwią i spermą! Rozluźnić się w orgazmach. Ogrzać ciało, które potrzebuję więcej ciepła, dotyku i czułości."
Wiele kobiet przez pierwsze dwa dni miesiączki nie ma ochoty na seks. To bardzo mocny czas, kiedy złuszcza się wewnętrzna skóra macicy, a nasza macica i wagina jest niezwykle wrażliwa na każdy dotyk. Ja na przykład potrzebuje wtedy raczej przytulić się do kogoś bliskiego. 3 dnia cyklu - jeśli lubimy miesiączkę i odzyskałyśmy ją jako nasze, ważne doświadczenie - możemy liczyć na falę niezwykłej rozkoszy. W starożytnych, tantrycznych rytuałach był to najbardziej święty czas - czas połączenia kobiety i mężczyzny, Bogini i jej partnera, Shivy i Shakti. Ta unia to także połączenie dwóch świętych substancji, wyrażających moc i duchowość ciała - połączenie krwi i spermy, białego i czerwonego.
3 dzień krwi to dzień, kiedy odradza się nasza energia, kiedy wewnętrzny księżyc wyłania się z ciemności. Czerwona rzeka staje się rzeką nowych, twórczych pomysłów na cały miesiąc - a także rzeką rozkoszy.

 
Tytuł:

Nick:

Treść:

Tekst z obrazka:

CAPTCHA

Nienarodzona dziewczynka w połowie ciąży (waży wtedy ćwierć kilograma)– ma w swoich malutkich jajnikach 6 milionów komórek jajowych!

Wagina jest najczystszą przestrzenią kobiecego ciała, czystszą niż usta. Ma pH od 3,8 do 4,5, takie jak czerwone wino :-)

więcej o pieknie kobiecego ciała

  1. Recenzja Oskara Majdy
    7 skutecznych sposobów - recenzja Oskara Majdy"7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki, czyli jak przemienić ból w przyjemność " to według mnie obok „Tańca spirali” Starhawk najważniejsza książka, którą wydano w Polsce w 2016 roku. W odważny, bezpretensjonalny sposób poruszany jest w niej temat miesiączki, obłożonej w Polsce licznymi tabu, marginalizowanej, niejednokrotnie wyszydzanej. A przecież miesiączka jest ważną częścią życia każdej Polki i każdego Polaka. Nasze matki, siostry, żony, partnerki, koleżanki z pracy wszystkie miesiączkują, nawet jeśli większość z nich dokłada wszelkich starań, żeby ten aspekt ich życia pozostał niezauważalny, ukryty. Natalia Miłuńska, która od 18 lat zajmuje  się badaniem cyklu menstruacyjnego i pracuje w tym kontekście z kobietami stawia w swojej książce kilka ważkich tez. Według niej miesiączka nie musi być bolesnym, traumatycznym, doświadczeniem a praca z własnym cyklem menstruacyjnym może pozwolić każdej kobiecie nawiązać kontakt z jej własnym ciałem, jej kobiecością i całym związanym z nimi ogromnym potencjałem.
  2. Recenzja Izy Dziugieł
    Recenzja Izy Dziugieł Jej Wysokość Miesiączka Kochana Kobieto! Jeśli masz przeczytać jedną książkę w tym roku albo w następnym, to niech będzie ta. Ok? Zrób to z szacunku do siebie, bo na taki Ty i Twoje ciało zasługujecie!
  3. Recenzja Magdaleny z krag-kobiet.pl
    Mieszkanie było nieposprzątane, naczynia nieumyte, czytałam!Piękna, ważna i potrzebna książka, która dla wielu kobiet może być pierwszym albo kolejnym krokiem w kierunku większej akceptacji siebie, miłości do swojego ciała, zrozumienia cyklu, szacunku dla kobiecości. 
Nick lub email:

Treść: