Skąd wiesz, że coś jest czyste?

3 przesądy, przez które narażamy nasze zdrowie.

Co jakiś czas, obok wielu pozytywnych komentarzy na temat wielorazowych podpasek i wkładek higienicznych, natrafiam na taki:

Mam wrażenie, że cofamy się do króla Ćwieczka. Stosowanie wielorazowych podpasek togwarantowana infekcja dróg moczowych. To niehigieniczne, brudne, można się czymś zarazić.

Osoba, która taki pogląd wyraża podlega trzem, niestety dość rozpowszechnionym, przesądom na temat czystości i kobiecego ciała. Przesądom, które wywołują nieuzasadniony lęk i sprawiają, że kobiety nie zadają żadnych pytań co do tego, w jaki sposób powstał dany jednorazowy produkt, a przez to często narażają swoje zdrowie.

Oto trzy przesądy na temat czystości:

1. Jednorazowe jest sterylne.

Często wydaje nam się, że jednorazowe produkty są czyste i sterylne tylko dlatego, że są jednorazowe. Jednak to, że coś jest zapakowane w pojedyncze opakowanie nie znaczy wcale, że zostało wysterylizowane. Tamponów i jednorazowych podpasek nie sterylizuje się, bo to obniżyłoby ich chłonność. Mają tylko na sterylne i czyste wyglądać. Co więcej nasze ciało wcale nie potrzebuje sterylnych podpasek (w przeciwieństwie do tamponów, które wkładamy do wnętrza ciała) – gdyby tak było także bieliznę musiałybyśmy sterylizować każdego ranka!

2. Krew menstruacyjna jest brudna.

No dobrze, powiecie, może nie trzeba sterylizować bielizny, ale krew miesięczna to co innego. Czy kontakt z nią nie grozi zakażeniem?

Przez wiele wieków uważano, że kobieta z natury jest nieczysta. To przekonanie o kobiecej ułomności było powielane i udowadniane przez średniowiecznych, ale też renesansowych i nowożytnych mnichów i pseudo-uczonych. Dowodem na nieczystość kobiet miała być krew miesięczna, która budziła lęk. Są to oczywiście bzdury, bowiem ani kobiece ciało, ani krew miesięczna nie są w żaden sposób brudne. Kobieca wagina jest najczystszym obszarem ludzkiego ciała, dużo czystszym niż usta czy oczy. Krew menstruacyjna z kolei nie zawiera w sobie żadnych zarazków, za to bardzo wiele substancji odżywczych. Ma lekko metaliczny zapach, a kontakt z nią nie grozi żadnym zakażeniem!

Oczywiście, im cieńsza podpaska, tym więcej w niej chemicznych pochłaniaczy wilgoci. Krew reaguje z nimi i zaczyna… śmierdzieć, co wzmaga obiegowe przekonanie, że krew menstruacyjna jest ohydna, bo śmierdząca. Kobiety, które używają podpasek wielorazowych albo jednorazówek z naturalnej bawełny nie mają takich skojarzeń – krew wsiąka w podpaskę (bo ma w co) i zwyczajnie wysycha.

3. Białe jest czyste.

Czysta jak biała lilia, powiadały nasze przodkinie. Wiadomo, że biały = czysty. Widok białego płótna, powiewającego na wietrze, czy białych kwiatów to synonim czystości. Jest to tak silne przekonanie w naszej kulturze, że wystarczy wybielić jakiś produkt, żeby ludzie uważali go za czysty. By wzmocnić poczucie, że jednorazówki są czyste, koncerny higieniczne bielą je. Tym samym opierają swoją strategię marketingową i reklamową na charakterystycznym dla naszej kultury skojarzeniu bieli z czystością. A tak naprawdę istnieją różne sposoby bielenia zarówno miazgi papierowej na jednorazówki, jak i bawełny na wielorazowe podpaski. Droższy z nich – ale bezpieczny dla naszego zdrowia - to ozonowanie. Aby materiał był organic – czyli w pełni naturalny i spełniał międzynarodowe wymogi GOTS (Global Organic Textile Standard) musi być ozonowany, a przędzalnie ekologiczne musiały wprowadzić u siebie tę nowoczesną technologię. Drugim, tańszym, ale bardzo szkodliwym dla środowiska sposobem bielenia jest chlorowanie. Od chlorowania odchodzi się w Unii Europejskiej. Dlaczego? Podczas chlorowania w wysokich temperaturach wydzielają się bardzo toksyczne trucizny, zwane dioksynami, które razem ze ściekami trafiają do środowiska naturalnego. Dioksyny niestety nie rozkładają się i pozostają na zawsze w obiegu – w wodzie, glebie, powietrzu. Już w 1988 roku Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła niebezpieczne stężenie dioksyn w mleku matek karmiących, a kiedy w 1987 za sprawą Greenpeace’u wybuchła na świecie afera dioksynowa Szwecja w ciągu roku wycofała ze sprzedaży 90% pieluch jednorazowych i większość podpasek bielonych chlorem. Białe i czyste? A skąd! Niestety, większość koncernów produkujących jednorazowe produkty higieniczne ma swoje fabryki poza granicami Unii Europejskiej, nie musi też informować na opakowaniu, czy produkt jest chlorowany, czy nie.

Co zatem zrobić, aby naprawdę zadbać o swoje zdrowie? Przede wszystkim warto zostać świadomą konsumentką, czyli taką, która podczas zakupów zadaje różne niewygodne pytania. Jak ten produkt powstał? Czy był chlorowany? Co to są i jakie mają działanie te mikrogranulki pochłaniające wilgoć? To tylko kilka z pytań, które warto zadać producentom podpasek  i wkładek higienicznych. Dopóki kobiety nie zaczną domagać się realizacji swoich praw, sytuacja się nie zmieni!

Po drugie warto zdać sobie sprawę z różnorodnych uwarunkowań kulturowych, w oparciu o które koncerny budują swoje strategie marketingowe i reklamowe. Białe = czyste- niekoniecznie! Kobieta powinna wstydzić się miesiączki – a cieniutkie foliowane podpaski zapewnią jej „bezpieczeństwo”? Ależ skąd!

Wracając do wyjściowego wątku – od wielorazowych podpasek nie zachorowała jeszcze żadna kobieta. Wprost przeciwnie, polecają je lekarze jako doskonałą profilaktykę raka sromu i innych chorób waginy. Podpaski te – oczywiście o ile są organic – przepuszczają powietrze, są miłe w dotyku, chronią przed oparzeniami i otarciami. A od jednorazówek? Zachorowała i niestety pewnie zachoruje jeszcze po nich niejedna kobieta – od „zapewniających bezpieczeństwo” superchłonnych granulek i „gwarantującej dyskrecję” perforowanej folii. Niestety…

 

Nienarodzona dziewczynka w połowie ciąży (waży wtedy ćwierć kilograma)– ma w swoich malutkich jajnikach 6 milionów komórek jajowych!

Wagina jest najczystszą przestrzenią kobiecego ciała, czystszą niż usta. Ma pH od 3,8 do 4,5, takie jak czerwone wino :-)

więcej o pieknie kobiecego ciała

  1. Recenzja Oskara Majdy
    7 skutecznych sposobów - recenzja Oskara Majdy"7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki, czyli jak przemienić ból w przyjemność " to według mnie obok „Tańca spirali” Starhawk najważniejsza książka, którą wydano w Polsce w 2016 roku. W odważny, bezpretensjonalny sposób poruszany jest w niej temat miesiączki, obłożonej w Polsce licznymi tabu, marginalizowanej, niejednokrotnie wyszydzanej. A przecież miesiączka jest ważną częścią życia każdej Polki i każdego Polaka. Nasze matki, siostry, żony, partnerki, koleżanki z pracy wszystkie miesiączkują, nawet jeśli większość z nich dokłada wszelkich starań, żeby ten aspekt ich życia pozostał niezauważalny, ukryty. Natalia Miłuńska, która od 18 lat zajmuje  się badaniem cyklu menstruacyjnego i pracuje w tym kontekście z kobietami stawia w swojej książce kilka ważkich tez. Według niej miesiączka nie musi być bolesnym, traumatycznym, doświadczeniem a praca z własnym cyklem menstruacyjnym może pozwolić każdej kobiecie nawiązać kontakt z jej własnym ciałem, jej kobiecością i całym związanym z nimi ogromnym potencjałem.
  2. Recenzja Izy Dziugieł
    Recenzja Izy Dziugieł Jej Wysokość Miesiączka Kochana Kobieto! Jeśli masz przeczytać jedną książkę w tym roku albo w następnym, to niech będzie ta. Ok? Zrób to z szacunku do siebie, bo na taki Ty i Twoje ciało zasługujecie!
  3. Recenzja Magdaleny z krag-kobiet.pl
    Mieszkanie było nieposprzątane, naczynia nieumyte, czytałam!Piękna, ważna i potrzebna książka, która dla wielu kobiet może być pierwszym albo kolejnym krokiem w kierunku większej akceptacji siebie, miłości do swojego ciała, zrozumienia cyklu, szacunku dla kobiecości.